Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkanie blogerów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkanie blogerów. Pokaż wszystkie posty

17 września 2015

Czytajmy dzieciom vol.2



Tam gdzie są książki muszę być i ja! Nie ważne czy o książkach będziemy mówiły, czytały czy je tworzyły. Kocham je miłością czystą i z założenia wychodzę, że tam gdzie one są musi być dobra zabawa. 

29 marca 2015

BlogiWeekend

Błogość. Chillout. Reset. Spokój. Otwartość. Piękno. Brak przepychu. Ład. Porządek. Wypośrodkowanie. Zatrzymał się czas. Swojskość. Bez pośpiechu. Bez nerwów. 

Wydawać by się mogło, że to puste teksty, Nic nie warte slogany. Lecz tylko tym, którzy nie byli, nie widzieli, nie usłyszeli i nie przeżyli przynajmniej weekendu w Pałacu Galiny. Chciałabym Wam opisać to miejsce lecz obawiam się, że proste słowa nawet w połowie nie oddadzą piękna i energii tego miejsca, a zdjęcia będą tylko wyrywkami minionego życia, które nic nie wniosą i nie przekażą Wam cudowności tego miejsca. 

Zacznę od tego, że warto. Warto przyjechać i zatrzymać się w czasie. Warto pozwolić myślom się zatrzymać. Nie chodzi o to żeby zapomnieć ani tez lekceważyć je. Absolutnie nie! W Pałacu Galiny czas się zatrzymuje. Tam nie patrzysz na zegarek. Nie spieszysz się i nie uciszasz się nawzajem. Nie szukasz pretekstu i nie popędzasz dzieci. W owym miejscu wszystko przychodzi jakoś tak naturalnie. W swoim czasie i o odpowiedniej chwili. W momencie, które jest odpowiednie na daną czynność. Jest błogo. I to dosłownie! Nie przeszkodziły w tym nawet dzieci, I to spora liczba ich, która śmiała się, pokrzykiwała lub też rozmawiała z entuzjazmem. Miałam wrażenie, że nawet zajęcia, które przygotowali dla nas Klaudyna i Tomek wpasowały się w tą naturalność Pałacu Galiny.

Jestem przede wszystkim pod ogromnym wrażeniem pracowników. Klasa, kultura, otwartość i empatia były cechami, które od progu dały się wyczuć. I nie chodzi mi o wyuczenie czy obowiązek nałożony z góry. Miałam wrażenie jakby tamci ludzie po prostu tacy byli. Nie szarpali się, nie stwarzali problemów i nie szukali ich. Przez cały pobyt czułam się jak u siebie. Było mi błogo. Było mi tak dobrze i swojsko, że tęsknie za tym miejscem i za tą energią.

Jeżeli chodzi o ową energię to ma się rozumieć, że tworzyli ją również blogerzy i ich rodziny. Ilona z Tobą mogę konie kraść! TFU! Ziemniaki kopać chciałam napisać :) Uwielbiam Cię! Sylwia kocham z każdym spotkaniem coraz bardziej! A Twój mąż Mariusz skradł moje poczucie humoru i w momentach powrotu do rzeczywistości wyrywał mnie z paszczy melancholii przystawiając lewe (!) kolano. Klaudyna i Tomek kłaniam się nisko i gratuluję! GRATULUJĘ i cholernie zazdraszczam pomysłu, realizacji i tej lekkości, którą zarażaliście. Lepiej być nie mogło!

Oprócz tej błogości, której mogliśmy namacalnie i mentalnie poczuć, ekipa Tulanek zorganizowała nam szereg atrakcji. Marcin http://koziolkuj.pl/ opowiedział blogerom o social mediach. Niestety byłam sama z dwójką dzieci i wziąć udziału w tych warsztatach nie mogłam. Za to dzieci (i ja oczywiście) zostaliśmy oprowadzeni po Farmie miniatur. Konie, kuce, osły, króliki i kozy były absolutnie hitem. Co więcej mogliśmy je nakarmić. Cudownie było patrzeć na uśmiechnięte miny dzieci, kiedy obcowały ze zwierzakami. Oprócz tego Cottonbee był sponsorem tkanin, z których mogliśmy uszyć torby, a dzieciaki pomalować i wypchać swoje przytulanki. Swoją drogą gratuluję pomysłu! Była również przejażdżka bryczką, ognisko, wspólne rozmowy i śmiech. Jak również atrakcja dla mężczyzn, której sponsorem było Bartbo. Miny dzielnych mężczyzn i radość w oczach były jasną odpowiedzią, że niespodzianka jak najbardziej udana była.

Dziękuje wszystkim za cudowne towarzystwo. Miło było Was poznać. Dzięki za spędzony wspólnie czas. Dzięki za BLOGIWEEKEND, który okazał się błogim weekendem. Za wieczorne rozmowy, pizze, wspólne posiłki, śmiech, rozmowę, brak spiny i chęci! 






















 


12 stycznia 2015

#BLOGOWIGILIA

Tak wiem, trochę późno wzięłam się za wpis z blogowigili ale naprawdę nie wyrabiam na zakrętach. Chciałabym tyle napisać, tyle omówić i Wam pokazać lecz najnormalniej w świecie brakuje mi czasu na to. W dodatku pogodę mamy czysto jesienną (nawet burza była wczoraj) i tym razem choróbska sobie o mnie przypomniały. No ale bez marudzenia przejdę teraz do wyżej wspomnianego wydarzenia.

06 stycznia 2015

MUMbloga vol.2

Zadomowiłam się. Weszłam, zdjełam buty i rozsiadłam się w fotelu. Takim dużym co to jak usiądziesz to się w nim zatapiasz. Wsiąkłam. I dobrze mi z tym. Dobrze mi tam. Z nimi- Olsztyńskimi blogerkami.

12 grudnia 2014

BE BEAUTY

Olsztyńskie Blogerki ponownie zaatakowały. Tym razem pomyślały o nas. Kobietach. Bo nie oszukujmy się, każda z nas zasługuje na chwile dla siebie. Każda kobieta, nie ważne czy jest mamą czy nie, musi wiedzieć iż jest piękna. A przede wszystkim musi się taka poczuć. Dlatego też Sylwia i Ola postanowiły zorganizować spotkanie BE BEAUTY  byśmy się takie poczuły. A ja, będąc oczywiście skromna, trochę w tym spotkaniu pomogłam.


12 sierpnia 2014

Czytajmy dzieciom

Czytać dzieciakom uwielbiam. Czytam dużo i wkładam w to całą siebie. Zmieniam barwę i ton głosu. Krzyczę, szepcze i udaje odgłosy zwierząt. Jestem wtedy w siódmym niebie. Dlatego też kiedy usłyszałam, że Ola z Rodzinka z innego świata i Sylwia z Jej cały świat 
organizują spotkanie "Czytajmy dzieciom" bez chwili zwątpienia wiedziałam, że chciałabym bardzo uczestniczyć w nim. Ba! Co więcej chciałabym również poczytać dzieciakom.

24 lipca 2014

Węgorzewskie Spotkanie Mam

To miał być babski dzień. Babski dzień bez dzieci. Od samego rana do wieczora. Dobre jedzenie, ploty, trip poza miasto, dużo śmiechu, jezioro i karaoke w samochodzie. Taki był plan. Tak miało być. No i było... prawie gdyż  karaoke zabrakło. I nie dlatego żeśmy chętne nie były i wstydziły się swoich jakże anielskich głosów. Absolutnie! Po prostu zapomniałyśmy o radiu. Nie było nam ono potrzebne. Ba! Powiem więcej, w drodze powrotnej, przed Olsztynem zorientowałam się, że się zepsuło! Takie gaduły z nas. Ale po kolei...

06 lipca 2014

Pierwsze wakacyjne śniadanie blogerów

W Olsztynie zaczyna się dziać coraz więcej! Pisze Wam to po raz któryś ale tak poważnie jest. I cieszy mnie to ogromnie bo wiąże się to z poznawaniem nowych ludzi. Dlatego też kiedy usłyszałam o wspólnym spotkaniu blogerów wiedziałam, że muszę tam być. Nie ma nic lepszego jak wspólne śniadanie na świeżym powietrzu.

01 czerwca 2014

Blogowe WOW

Mieliśmy plan. Wiedzieliśmy jak dokładnie będzie wyglądał ten dzień. Spotkanie z blogerkami potem zwiedzanie Bydgoszczy i nocleg w hotelu... Jednak kolejny raz okazało się, że planować nie ma sensu...przynajmniej w moim przypadku!

01 maja 2014

Blogerę Jestę

Zwlekałam długo z napisaniem tego postu i to nie dlatego, że nie chciałam. Absolutnie! Emocje opadły, w głowie poukładało się wszystko. Wnioski wyciągnięte dlatego też można usiąść i napisać relację ze spotkania JESTĘ BLOGERĘ