Powszechnie uważa się, że weekendy są od odpoczywania. Od odetchnięcia, relaksu, spędzenia tego czasu z przyjaciółmi i rodziną. Dodatkowo leniuchujemy i nadganiamy domowe zaległości. Próbowaliśmy. To nie dla nas. Nie potrafię wylegiwać się w łóżku do 10. Chodzić w piżamie do 12 i oglądać filmy w telewizji. NUUUUUDA! My potrzebujemy działać! Uwielbiamy być wśród ludzi, a jeszcze jak Ci ludzie spotykają się ze sobą w konkretnym celu (który i nam leży, a raczej krąży we krwi czekając na realizację) to jest REWELACYJNIE!