Jestem jedynaczką marzącą o rodzeństwie. Niestety rodzice postanowili inaczej... I dlatego kiedy byłam w ciąży z Jadźką wiedziałam, że Młoda rodzeństwo mieć będzie! Nie ma to tamto, kolejne dziecko musi być! Wtedy jeszcze nie zastanawiałam się co robić, jak się zachowywać żeby dzieciaki siebie lubiły, szanowały i pomagały. Myślałam, że tak po prostu jest. NAIWNA JA! Kiedy stałam się ponownie "ciężarówką" większą uwagę zwracałam na rodzeństwa- jak szłam do sklepu, jak byliśmy na placu zabaw nawet jak jechaliśmy autobusem. Moje zaskoczenie było ogromne bo wszystkie rodzeństwa kłóciły się ze sobą, biły, wyzywały, a rodzice... miałam wrażenie, że cokolwiek nie zrobiliby to dzieciaki mimo iż nie biły się i nie przezywały to zgody między nimi nie było. Co więcej miałam wrażenie, że jedno zawsze czuło się pokrzywdzone. Zaczęłam się wtedy zastanawiać jak łagodzić sytuacje, kiedy interweniować i co zrobić żeby rodzeństwo się kochało.