Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmyślam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmyślam. Pokaż wszystkie posty

15 listopada 2015

Zadbaliście dziś o swoje szczęście?

Dorosłe życie jest trudne. Dorosłe życie jest pokręcone i wykręcone. W dorosłym życiu trzeba się nieźle nagimnastykować aby po całym dniu odetchnąć z ulgą. I ja wiem, rozumiem, że życie to nie bajka i nie zawsze mamy siłe, ochotę czy też nastrój by się zapomnieć choć na chwilę. By się odizolować od zewnętrznych przykrości.

  Trudno jest zamknąć w oddzielnym pojemniku złość, smutek, żal czy też melancholie. Kiedy po całym dniu boli nas każda część ciała, a w głowie tysiące myśli przekrzykuje się, jedyne na co nas stać to wieczorne tv lub ewentualnie książka. Pisze nas bo i ja ugrzęzłam w tym. W tej rutynie i zaplątaniu zapomniałam o tym co mnie cieszy. Co sprawia czystą radość i uwalnia od myślenia.

A przecież dorosłe życie to coś więcej niż obowiązki i rachunki. Wchodząc w dorosłe życie stajemy się odpowiedzialni i czasami ta odpowiedzialność nas przytłacza. A kiedy dojdzie do tego życie codzienne, brak czasu i problemy, to zapominamy o odrobinie szczęścia. Przecież to powinno być podstawą, fundamentem naszej dorosłości. Stajemy się odpowiedzialni za siebie i swoje otoczenie. Odpowiedzialni za nasze błędy ale i odpowiedzialni za nasze szczęście. Nikt inny nie zadba o to lepiej niż my sami. I nie chodzi tylko o rzeczy materialne, które sprawiają iż przez chwile czujemy się szczęśliwi. Chodzi o te drobiazgi, o rzeczy zapomiane, które kiedyś sprawiały nam frajde. Może to być spacer lub jazda rowerem. Może to być spotkanie z przyjaciółmi lub wygłupy na basenie. Dla jednych to będzie gotowanie,a dla innych zbieranie znaczków. Nie istotne jest co, ważne byśmy o tym pamiętali i tak jak dbamy o rachunki i dzieci, zadbali o własne szczęście.

Dlatego ja teraz włączę ulubioną playliste tak głośno aby muzyka przekrzyczała myśli i będę tańczyła. Nie ważne czy ładnie. Nie istotne czy do rytmu. Najważniejsze, że z uśmiechem na twarzy bo lubię to robić!





07 listopada 2015

Życie to coś więcej niż technika.

Jestem staroświecka. Jestem niemodna. Nudna. Nie idę z duchem czasu. Nie znam się. Nie wiem jak moje dzieci ze mną wytrzymują. Przecież to wstyd. Powiedziałabym nawet, że w dzisiejszych czasach nie można się do takich rzeczy przyznawać...

29 listopada 2014

Urodziny są tylko raz w roku...

Wszyscy rodzice wiedzą nie od dzisiaj, że urodziny dziecka to jeden z ważniejszych dni w roku. Zapraszamy gości, dekorujemy mieszkanie, kupujemy tort. Może nawet robimy go sami, po to żeby ten dzień był wyjątkowy. Ażeby w tym dniu nasze dziecko wiedziało, że jest najważniejsze. Tak jest kiedy w domu ma się jedno dziecko. Kiedy na świecie pojawia się rodzeństwo sprawy się trochę komplikują. Choć w sumie to komplikują je dorośli.

09 września 2014

Chwile, o których warto pamiętać

Jestem mamą. Mam nadzieje, że według moich dzieci najcudowniejszą. Mamą, która pragnie uszczęśliwić swoje dzieci na każdym kroku. Niektórzy mówią że wychowuje bezstresowo. Nie prawda. Nie istnieje coś takiego. Nie da się żyć nie odczuwając stresu. Fakt staram się zminimalizować go moim dzieciom jak tylko mogę.

Chcę pokazać im jaki piękny jest otaczający nas świat. Chciałabym żeby potrafili się cieszyć z każdej najmniejszej rzeczy. Odnajdywali piękno w otaczającej ich przestrzeni. By byli sobą nie wstydząc się tego. Chciałabym również aby zapamiętali mnie jako mamę bawiąca się z nimi. Korzystającą z nadarzających się okazji. Latająca razem z nimi na boso po trawie i kałużach. Budująca zamki z błota, zbierająca kamienie i listki. Szukająca ślimaków i malująca kredą na chodniku. 

24 czerwca 2014

Codziennie uczę się czegoś od swoich dzieci

Od czerwca mam w domu dwójkę dzieci 24h/dobę. Od czerwca moje życie kolejny raz musiało sie przeorganizować. Pomyślicie sobie, a cóż to takiego siedzieć z jednym więcej dzieckiem w domu. Dla mnie różnica jest kolosalna! I nie chodzi mi tu o zwiększenie ilości gotowanych posiłków.

12 czerwca 2014

Szanujmy się

Od jakiegoś czasu wszystko w moim życiu nie układa się tak jak powinno. Mam wrażenie, że zamiast z każdym dniem być coraz lepiej jest coraz gorzej. Jestem typem człowieka, któremu jak powie się, że czegoś zrobić nie można, to choćbym miała stanąć na rzęsach udowodnię, że się da. Jednak ostatnie dni dały mi tak porządnego kopa w cztery litery, że jak z siebie pewnych rzeczy nie wyrzucę to zwariuję.

27 lutego 2014

Proszę tylko o reakcję...

Nie wiem czy takie sytuacje przyciągam do siebie czy może jestem bardziej uczulona. Jedno jest pewne! Następnym razem wybije szybę!

29 stycznia 2014

Poranne przemyślenia

Lubie nasze poranki. Nie przeszkadza mi nawet fakt, że moje dzieci wstają o 6... czasami nawet  przed. Przyzwyczaiłam się już do tego...

01 listopada 2013

Zastanawia mnie to...

Nie lubię 1 listopada. Cała Polska wyciąga z szafy najpiękniejsze stroje, kupuje najdroższe wiązanki i znicze maszerując na cmentarze. Na cmentarzach ścisk. Przepychanki. Przed cmentarzem stoiska z jedzeniem. Strasznie mnie to dziwi, że ludzie jadą na chwile na cmentarz, a kiedy już tam dojadą to nagle głodnieją i MUSZĄ zjeść frytki, tortille, żelki, orzeszki bądź swojski chleb... tak jakby nie dało rady tego kupić i zjeść w każdy inny dzień. Nie wiem może akurat 1 listopada smakuje to inaczej?!  No ale nie o tym chciałam pisać...