Olsztyńskie Blogerki ponownie zaatakowały. Tym razem pomyślały o nas. Kobietach. Bo nie oszukujmy się, każda z nas zasługuje na chwile dla siebie. Każda kobieta, nie ważne czy jest mamą czy nie, musi wiedzieć iż jest piękna. A przede wszystkim musi się taka poczuć. Dlatego też Sylwia i Ola postanowiły zorganizować spotkanie BE BEAUTY byśmy się takie poczuły. A ja, będąc oczywiście skromna, trochę w tym spotkaniu pomogłam.
12 grudnia 2014
01 grudnia 2014
"Krzywe Zwierciadło" Ever After High
Wciągnęła mnie! Bez ściemniania, lukrowania ani nabijania Was w butelkę. Takich przygód, akcji i nowin to ja się nie spodziewałam. Nie ma co ukrywać, autorka tej książki wyobraźnie to ma. I to lepszą od niejednego dziecka! O czym mowa? O nowej książce, a raczej drugiej części, Ever After High Shannon Hale.
30 listopada 2014
DIY - kalendarz adwentowy
Lubię robić coś dla swoich dzieci. Wcielać w życie swoje pomysły, tym bardziej jeżeli ma to sprawić radość moim dzieciom. Postanowiłam zrobić dla każdego kalendarz adwentowy z jednego powodu. Jadzia ma alergie. Kakao może jeść tylko te naturalne. Co roku kupowaliśmy kalendarze gotowe w sklepie i maksymalnie po 7 dniach musieliśmy wyrzucać bo skóra Jadzi była w opłakanym stanie. W tym roku obiecałam sobie, że zrobię Jej sama kalendarz adwentowy, którego nie będzie musiała przerywać. Jak żem powiedziałam, tak też zrobiłam! Dla Jadzi i Kacprowego kalendarz adwentowy poczyniłam.
29 listopada 2014
Urodziny są tylko raz w roku...
Wszyscy rodzice wiedzą nie od dzisiaj, że urodziny dziecka to jeden z ważniejszych dni w roku. Zapraszamy gości, dekorujemy mieszkanie, kupujemy tort. Może nawet robimy go sami, po to żeby ten dzień był wyjątkowy. Ażeby w tym dniu nasze dziecko wiedziało, że jest najważniejsze. Tak jest kiedy w domu ma się jedno dziecko. Kiedy na świecie pojawia się rodzeństwo sprawy się trochę komplikują. Choć w sumie to komplikują je dorośli.
05 listopada 2014
Chusta, nosidełko ergonomiczne i wisiadło. Rozmowa z doradcą ds noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich- Majką Mazur
Nie mieszam się w blogowe spory. Nie czytuje ich i mało interesuje mnie kto z kim, po co i dlaczego. Skupiam się na rzeczach, które mnie inspirują i są warte przeczytania. Jednak kiedy rzuciły mi się w oczy blogowe recenzje wisiadeł babybjorn nie mogłam przejść obok tego obojętnie. Wiedziałam, że muszę zabrać głos w tej sprawie. Muszę bo sam widok aż bolał. Wtedy natrafiłam na post MATKI PREZESA. Bardzo dobry tekst, godny przeczytania. Pomyślałam, że trzeba iść o krok dalej i zapytać o zdanie eksperta. Osoby, która się szkoliła i posiada wiedzę zarówno teoretyczną jak i długoletnią praktykę. Zgłosiłam się do Doradcy ds noszenia dzieci w chuście i nosidłach miękkich Majki Mazur o pomoc. Dzięki jej uprzejmości powstał poniższy wywiad. Zachęcam do przeczytania
17 października 2014
Rodzicielstwo bliskości
Rodzicielstwo bliskości (Attachment parenting) to termin utworzony przez William'a Sears'a. Jest to filozofia oparta na teorii przywiązania w psychologii rozwojowej. Mówi ona, że dziecko nawiązuje z rodzicami więź emocjonalną, która ma wpływ na całe jego życie. Kiedy rodzic jest dostępny dla dziecka i wrażliwy na jego potrzeby buduje tym samym bezpieczny styl przywiązania, a to sprzyja rozwijaniu się dziecka. W rodzicielstwie bliskości można wyróżnić 7 filarów. Są to filary, które mają pomóc nam, rodzicom, przełożyć je na nasze życie. Wspomóc i dostosować do naszego życia. To nie jest 7 kroków, które należy wykonać ażeby można było siebie nazwać rodzicem bliskości. Wprost przeciwnie, jest to 7 narzędzi, które mają nam pomóc i nakierować w budowaniu pozytywnej więzi z dzieckiem.
Tymi 7 filarami są:
1. Bliskość od narodzin
2. Karmienie piersią
3. Noszenie dziecka
4. Reaguj na płacz
5. Spanie przy dziecku
6. Równowaga i wyznaczanie granic
7. Wystrzegaj się "treserów" dzieci
Tyle w teorii bo w praktyce to coś więcej. Rodzicielstwo bliskości (dla mnie) jest harmonią. Jest naturalna i przystępna dla każdego. Nie trzyma się sztywnych reguł i niczego nie nakazuje. Nie mówi co robić i jak się zachować. Pokazuje jedynie co jest ważne. Pozwala spojrzeć na sprawy z innej strony. Jest jak oddychanie. Robisz to ciągle nie zastanawiając się nad tym. Nie kontrolując tego. Czasami zdarzy Ci się wziąć kilka głębszych oddechów ale po chwili i tak wracasz do naturalnego oddychania. I tak jest też z rodzicielstwem bliskości. Korzystasz z różnych rad. Słuchasz cioci, babci, taty i koleżanki. Sprawdzasz na dziecku czy się sprawdzą ich metody. Modyfikujesz. Aż w końcu stwierdzasz, że nie leży to Tobie. Nie możesz już słuchać płaczu. Wymyślasz więc swój sposób. Swoją drogę, która jest zgodna z tym co podpowiada Tobie serce. Nie kłóci się ona z Tobą i Twoimi przeczuciami. To instynkt. Ma go każda mama.
Rodzicielstwo bliskości to akceptacja siebie i swojego dziecka. Szanowanie uczuć swoich i dziecka. Bo przecież czuję. Bywam zła, wściekła, wkurzona. Rozdrażniona, podirytowana, rozżalona i zatroskana. Bywam także szczęśliwa, rozbawiona, wesoła, wzruszona, zachwycona i zadowolona. Pozwalam sobie czuć. Nie neguje. Nie ukrywam. Akceptuje swoje emocje. Dlatego też pozwalam na to moim dzieciom. Jestem zawsze przy nich kiedy mnie potrzebują. Jestem bo chcę. Nie bagatelizuje ich uczuć. Chcę okazać tyle uwagi ile tego potrzebują żeby wiedzieli, że w przyszłości jestem o każdej porze dnia i nocy by im pomóc. Kiedy potrzebują bliskości przytulam. O długości przytulenia decyduje dziecko. Nie odganiam po chwili mówiąc"ok już". Przytulam aż samo nie odejdzie. Aż samo stwierdzi, że już mu wystarczy. Spędzam z nimi czas bo lubię. Wspólnie bawimy się, czytamy, skaczemy i kolorujemy. Staram się aby wspólny czas sprawiał radość zarówno mi jak i im. Bo jeśli chcę mieć z nimi dobry kontakt kiedyś i chcę by przychodzili do mnie z chęci a nie z przymusu, to muszę pokazać im, że tu i teraz lubię przebywać z nimi. Muszą to poczuć. Nie mogę oczekiwać, że w przyszłości będą chcieli ze mną być skoro ja podczas ich dzieciństwa nie chciałam być z nimi. Staram się słuchać, a nie tylko słyszeć. Traktuje ich jak pełnoprawnych ludzi. Bo przecież nimi są. Na razie są mali i trzeba im tłumaczyć wiele. Pokazywać jak można poradzić sobie z trudnościami. Pomóc w nazwaniu uczuć i poradzeniu sobie z nimi. Ukazać im piękno świata i poszerzać horyzonty. Dzięki rodzicielstwu bliskości uświadomiłam sobie, że oprócz tego, że uczę ich, to uczę się przez to sama. Uczę się być lepszym człowiekiem.
W sobotę (18.10.14) będę w Warszawie na II Konferencji Bliskości. Bardzo ważna dla mnie data. Spotkam się tam ze wspaniałymi ludźmi, którzy obrali ten sam kierunek co ja. Posłucham mądrzejszych ode mnie i mam nadzieje wyniosę mnóstwo wiedzy. To będzie moja pierwsza Konferencja Bliskości i mam nadzieję, że nie ostatnia. Przebieram nogami i z uśmiechem na twarzy czekam do wieczora, kiedy to zapakuje się w samochód i wyruszę.
Wspaniałego weekendu!
W sobotę (18.10.14) będę w Warszawie na II Konferencji Bliskości. Bardzo ważna dla mnie data. Spotkam się tam ze wspaniałymi ludźmi, którzy obrali ten sam kierunek co ja. Posłucham mądrzejszych ode mnie i mam nadzieje wyniosę mnóstwo wiedzy. To będzie moja pierwsza Konferencja Bliskości i mam nadzieję, że nie ostatnia. Przebieram nogami i z uśmiechem na twarzy czekam do wieczora, kiedy to zapakuje się w samochód i wyruszę.
Wspaniałego weekendu!
02 października 2014
Jak dobrać odpowiedni biustonosz - rozmowa z Panią Kasią Ludwiszewską właścicielką Studia Bra
Czy zastanawiałyście się kiedyś dlaczego jedne kobiety mają ładny i pełny biust a inne nie? Czy nie raz zdarzało się Wam patrzeć z zazdrością na inne kobiece biusty? Bo mi tak. Od kiedy pamiętam narzekałam na mój. No nie podobał mi się. Był duży od zawsze. Znalezienie odpowiedniego stanika było nie lada wyzwaniem. Co więcej ramiączka wbijały się, a plecy bolały po całym dniu chodzenia. Tak było jeszcze 3 miesiące temu dopóki nie odwiedziłam studioBRA i Pani Katarzyny Ludwiszewskiej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

