30 maja 2015

Mlekoteka w Olsztynie

W Olsztynie się dzieje! Nie ma co. Cieszy mnie to ogromnie zwłaszcza kiedy to "dzianie" tyczy się karmienia piersi. Pewnie część z Was słysząc temat karmienia piersią naciśnie biały krzyżyk na czerwonym tle w górnym prawym rogu. W sumie nie dziwię się bo w sieci jest wiele kontrowersyjnych artykułów, jak i dwa razy więcej znawczyń od tego tematu. Ja wymądrzać się na ten temat już nie będę. Zwłaszcza, że opisałam Wam moje początki karmienia piersią Jadzi. O pożegnaniu z karmieniem piersią Kacprowego również Wam wspomniałam. Usiadłam i napisałam również post o tym dlaczego karmienie piersią jest ważne według mnie i dlaczego należy o tym mówić. Wspomniałam również o karmieniu piersią w miejscu publicznym. Czyli to co chciałam Wam powiedzieć, co chciałam z siebie wyrzucić wyrzuciłam. I mój punkt widzenia mogliście (lub jeśli tego nie zrobiliście jeszcze to możecie) poznać. Jeśli chodzi o pomoc w tym zakresie to zostawię ją SPECJALISTOM (prawdziwym!) i chętnie podam namiary (jak trzeba). Tym razem chcę opowiedzieć Wam o Mlekotece. A dokładniej mówiąc o olsztyńskiej  mlekotece.



W Olsztynie w tym tygodniu miało miejsce drugie spotkanie olsztyńskiej mlekoteki. W Dzień Mamy w licznym gronie spotkały się mamy, dzieci jak jeden tatuś (brawo!). Tego dnia mogłyśmy dowiedzieć się o tym jak poprawnie dobrać laktator oraz na co zwrócić szczególną uwagę podczas odciągania pokarmu. Nie czuję się na siłach by Wam to opisywać. Jednak chcę byście wiedziały iż latatory dobiera się do wielkości brodawek oraz sutków. Jeżeli planujecie wesprzeć się tym urządzeniem skonsultujcie wybór z dobrym doradcą laktacyjnym (w Olsztynie znam jednego i chętnie namiary podam).

Drugim tematem, a raczej dyskusją, był powrót mamy do pracy. A dokładniej kontynuacja karmienia piersią po powrocie do pracy (polecam tekst, który napisała Hafija.pl). W tym temacie każda osoba dodała coś od siebie, Opowiedziała w dużym skrócie swoją historię bądź swoje obawy. Żadne nie były błahe ani też bez sensu dlatego iż były prawdziwe. I kiedy tak siedziałam i słuchałam innych mam doszłam do wniosku, że owe mamy mają szczęście. I nie chodzi mi tu o zdobytą wiedzę (choć bez dwóch zdań taką zdobyły), ani o wygadanie się (oczywiście one również jest ważne). Mam tu na myśli wsparcie. Proste wsparcie innej mamy. Pokazanie iż nie jest się samą z podobnymi odczuciami. Wiem, że ile mam tyle problemów. Jednak każda z nas miewała gorsze dni, chwile zwątpienia, odczuwała złość i niechęć. I choćby trwało to tylko chwile to nie możemy czuć się gorsze od innych mam. Lub co gorszą pozwolić sobie bądź innym wmówić, że jesteśmy złą mamą.

Świata nie zbawię lecz cieszy mnie to, że olsztyńska Melkoteka daje szansę innym mamom zdobyć wiedzę. Taką prawdziwą, bez mitów na temat karmienia piersią. Bez nacisku i piętnowania. Pozwala porozmawiać o swoich obawach zdejmując buty i rozsiadając się w wygodnym worku. Bo kto inny jak druga mama bardziej nie zrozumie.




Kochane Mamy PAMIĘTAJCIE (!) jesteście najlepszymi mamami dla swoich dzieci i nic nigdy tego nie zmieni!

1 komentarz:

  1. Fajnie, że są takie spotkania. I tak pójdą na nie tylko osoby zainteresowane, więc ok.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś!
Twoje zdanie jest dla mnie ważne dlatego jeżeli chcesz je wyrazić nie krępuj się :)