21 września 2013

JEST AKCJA!

I to nie byle jaka! Według mnie GENIALNA! Nie tylko dla tego co lubi czytać ale też dla tego co lubi...tropić ;) Pewnie dalej nie wiecie o co chodzi?! :) Już wszystko wyjaśniam...


Nie pytajcie skąd się o tym dowiedziałam bo nie mam pojęcia. Kilka dni temu podczas wieczornego buszowania po sieci znalazłam pewien blog i ... zachwyciłam się pomysłem.
Wszystko zaczęło się od Rafała z CzytamRecenzuje.pl, który chował książki w Warszawie.  Marcin z http://koziolkuj.pl/ wpadł na pomysł byśmy i my Olsztynianie pobawili się trochę (tu chyle czoła i zginam się w pół!). Napisał do Rafała potem do Książnicy Polskiej (która jest sponsorem)  i tu zaczyna się NASZA zabawa! A jaka? A mianowicie:
Marcin raz w tygodniu chowa książki gdzieś w Olsztynie. W sobotę na swoim blogu dodaje post, w którym podaje dwie wskazówki (każda wskazówka prowadzi do jednej książki), które napisała czytacielka, a naszym zadaniem jest ruszyć tyłem sprzed telewizora i dobrze się bawić! Dodatkową nagroda jest książka- oczywiście dla szybszego ;)

Dziś postanowiliśmy, że i my się pobawimy (poza tym mieszkanie trzeba było wywietrzyć po tygodniowym chorowaniu). Po obiedzie ubraliśmy się i ruszyliśmy... Ja podjarana totalnie tym, że wygrać można książki!!! Jadzia tym, że w końcu mogła wyjść z domu i pobawić się w detektywa. Kacprowemu było wszystko jedno- ważne, że na rękach go nosiliśmy (bo po chorobie jakiś taki miś koala z niego). No a mój M... na początku pewnie zastanawiał się co ja znowu wymyśliłam :) Jednak potem widziałam, że poczuł się jak Scherlock Holmes i spodobało mu się to :). Dziś miejscem ukrycia książek było osiedle Grunwaldzkie.
Zaczęliśmy od wskazówki nr.2, która brzmiała następująco:

"Sobota dzień to dobry, by na spacer się wybrać, Zabytki zobaczyć, minę turysty przybrać. Koniecznie spójrz na ogrodzenie jerozolimskiej kaplicy, By odnaleźć książkę, którą zachwyceni będą czytelnicy."
Zaparkowaliśmy przy ulicy Grunwaldzkiej i ruszyliśmy. Chodziliśmy nie wiedząc zupełnie czego się spodziewać. W jaki sposób będzie to ukryte, czy będzie w coś owinięte czy przykryte tak ażeby trudniej było znaleźć... Pierwszą skrytkę znalazł M.

 Jak widać na zdjęciu nie byliśmy pierwsi... kto inny znalazł książkę, a nam zostawił karteczkę...Jadzia troszkę smutna byłą bo baaardzo chciała znaleźć skarb. Nie poddaliśmy się jednak i postanowiliśmy poszukać drugiej skrytki. A oto wskazówka do niej:

"Idź przy dworcu, gdzie stają pociągi rozpędzone Podziwiaj mural o olsztyńskiej wodzie mówiący Po lewej stronie znajdziesz drzewo na dwa podzielone Za nim głaz a pod nim skarb historię sławiący."

I tu było trochę więcej problemu... chodziliśmy po dworcu zachodnim, oglądaliśmy drzewa, chodziliśmy wzdłuż ulicy i nic... Postanowiliśmy sprawdzić w internecie co to jest ten mural  i jak się okazało to nie jest murek przy dworcu ;) Doszliśmy na miejsce. Jadźka totalnie podekscytowana poleciała za tatą na trawnik i zaczęła przeszukiwać drzewa, przekopywać kamienie i... nic. W końcu znudzona zaczęła zjeżdżać na tyłku z górki ( TAK PO TRAWIE!! tyłek cały zielony!!!). Mój Niemąż poszedł dalej szukać "drzew na dwa podzielonych". A ja tak stałam z Kacprowym na rękach i zaczęłam rozglądać się wokół "tego" drzewa. Coś mnie podkusiło ażeby schylić się i zajrzeć dosłownie za niego i ...






Znalazłam :) Jadźka aż skakała z radości i dumnie niosła książkę całą drogę! Dzisiejszy dzień uważam za udany :) Bawiłam się genialnie! Jadźka chwaliła się wszystkim co robiła :) Niemąż pomimo, że czytać nie lubi powiedział, że za tydzień też będziemy szukać :) Polecam Wam! Wyjdźcie z domu, przespacerujcie się, a przy okazji się pobawcie :) Lub weźcie koleżankę, mamę, babcię, siostrę i znajdźcie książkę!

Akcja według mnie genialna! Oby więcej takich w Olsztynie. Jeszcze raz chylę czoła i zginam się w pół pomysłodawcom, Książnicy Polskiej i autorce wskazówek! DZIĘKI ZA SUPER ZABAWĘ !

10 komentarzy:

  1. zabawa super, bardzo żałowałam, że dzisiejszy dzień spędzam w Olsztynku, za tydzień też ruszamy na łowy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjna zabawa!!! Jak Ty wynajdujesz takie świetne akcje :-)????

    OdpowiedzUsuń
  3. super sprawa :) jak pogoda dopisze to postaramy sie porywalizowac z Wami za tydzien :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już nie mogę się doczekać kolejnej soboty ;) Fajne jest to, że Marcin podaje jakie to będą dwie książki :) Ja znalazłam tą która mnie interesowała :)
    A jak wynajduję? Trudno powiedzieć :) zaglądam i tu i tam... czytam, przeglądam tego co mnie interesuje i znajduję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ze mnie pierdoła, chodziłam tam w okolicach 11, 12, przeszukałam co się da i nie znalazłam. Jak to zrobiłaś? Pytanie zwłaszcza o wskazówkę z muralem - chodziło o ten tunel łączący rynek na grunwaldzkiej i rondo przy bałtyckiej? tylko o ten dla pieszych?

    OdpowiedzUsuń
  6. Chodziło o ten tunel dla pieszych :) Osobiście uważam, że trudno było to znaleźć. Gdybym nie podeszła bliżej i się nie schyliła i dosłownie nie spojrzała za drzewo ... to bym nie znalazła. Zresztą widać jak dobrze ukryta była :) Powodzenia następnym razem :) My mamy zamiar przy kolejnych poszukiwaniach wybrać pory wieczorne. Tą książkę znaleźliśmy o 16 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zabrakło cierpliwości :) Tak czy inaczej, inicjatywa jest naprawdę świetna, każdy chciałby być przez chwilę Sherlockiem Holmesem :)

      Usuń
  7. Jakby było za łatwo, to znaleźliście by raz dwa :P A tak jest wesoło :). W sobotę zasadzę się w okolicy i będę podglądał szukających ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajowo! Gratuluję! Mi tydzień temu się nie udało :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna akcja, bardzo pomysłowe. Ciekawe czy spodoba Ci się Joyland. Ja czytałam i... nic nie powiem, żeby nie wpłynąć na Twoją podświadomość, a co za tym idzie, również opinię ;)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś!
Twoje zdanie jest dla mnie ważne dlatego jeżeli chcesz je wyrazić nie krępuj się :)